Forum Dyskusyjne OZE Translate a Web Page
  Patronat merytoryczny:     Patronat medialny:    Wrzesień 06, 2010, 09:54 *
Witaj, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji. Chcesz dodać swój komentarz tylko jako Gość, bez logowania? Zapraszamy...
Aktualności: Ponieważ Forum jest coraz częściej wykorzystywane przez spamerów, rejestrujących się jako użytkownicy (pod fałszywymi adresami e-mail)  i prezentujących linki do szkodliwego oprogramowania - zmieniamy (na jakiś czas) formułę rejestracji nowych użytkowników: rejestracja będzie możliwa po zatwierdzeniu przez administratora. Możliwość komentowania wątków przez niezalogowanych Gości w dalszym ciągu pozostaje wyłączona z tego samego powodu.
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]
  Wyślij ten wątek  |  Drukuj  
Autor Wątek: Złe prawo i brak kontroli psuje rynek solarny  (Przeczytany 3674 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
armar
Nowy użytkownik

Offline Offline

Wiadomości: 2


« Odpowiedz #7 : Czerwiec 30, 2010, 22:48 »

Ja również się naciąłem na własnej niewiedzy dotyczącej paneli fotowoltaicznych.
Producenci podają moc maksymalną dla warunków 1000 W/m2 i 25 st. C., ale nie podają czy temperatura 25 stopni dotyczy otoczenia, czy ogniw.

Baterie przy wyższych temperaturach posiadają mniejszą sprawność - a tym samym mniejszą moc.
Przy ostatnich upałach postanowiłem sprawdzić jaką temperaturę mają panele, gdyż szyba z wierzchu była mocno ciepła, a sumaryczny prąd ładowania akumulatorów sporo mniejszy od spodziewanego.
Termometr "samochodowy" z przyklejonym do plastikowego spodu czujnikiem pokazywał max 49 stopni (temperatura czujnika w cieniu to 28 st. C), ale przypuszczam, że same ogniwa w takim "piekarniku" za szybką mają nieco wyższą temperaturę - w końcu szyba się nagrzewa właśnie od ogniw.
Przy najbliższej okazji postaram się zmierzyć prąd zwarciowy nagrzanego panela, po czym po przestudzeniu go zimną wodą sprawdzić czy prąd zwarciowy wzrasta (obecnie mam pomiar prądu zbiorczy z kilku paneli).
Tak czy siak - warunki pracy przy 1000 W/m2 i temperaturze otoczenia 25 st. C. są mało prawdopodobne, gdyż temperaturę taką przy maksymalnym nasłonecznieniu mamy zazwyczaj co najniżej w cieniu.
Jeśli jednak 25 st. dotyczy temperatury ogniw, to takich warunków raczej się nie da uzyskać - chyba, że producent faktycznie oczekuje polewanie szyby panela wodą lodową dla uzyskania maksymalnej mocy panela. Uśmiech
Zgłoś do moderatora   Zapisane
aoniszk
Użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 5


« Odpowiedz #6 : Kwiecień 09, 2009, 11:17 »

Ukazał się apel fotowoltaików dot. PE2030:

Dr Stanisław M. Pietruszko                   Warszawa, 6 kwietnia 2009
Koordynator Centrum Fotowoltaiki
Politechnika Warszawska
Prezes Polskiego Towarzystwa Fotowoltaiki



Szanowni Państwo,

Wobec dramatycznego niedoszacowania i marginalizacji fotowoltaiki w najnowszej wersji projektu „Polityki energetycznej Polski do 2030 roku” czuję się zobowiązany do zwrócenia uwagi polskiej społeczności fotowoltaicznej na ten fakt. Oszacowanie mocy zainstalowanej w fotowoltaice w Polsce w roku 2030 na 32 MW. Po raz kolejny zignorowane zostały głosy nawołujące do wprowadzenia feed-in-tariff. W planie wykonawczym problem identyfikacji i likwidacji barier administracyjnych, będących wielką przeszkoda w rozwoju OZE, pojawia się jedynie w kontekscie morskich farm wiatrowych.

W tej sytuacji polska społeczność fotowoltaiczna musi zabrać głos w sprawie pozycji fotowoltaiki oraz innych odnawialnych źródeł energii w projekcie „Polityki energetycznej Polski do 2030 roku”. Uwagi do projektu „Polityki …” można zgłaszać do Ministerstwa Gospodarki do 10 kwietnia.

Poniżej przedstawiam Państwu „Stanowiska Polskiej Społeczności Fotowoltaicznej w sprawie projektu „Polityki energetycznej Polski do 2030 roku”. Uprzejmie proszę o zgłaszanie uwag do „Stanowiska …” i załączników do wtorku 07 kwietnia 2009 do godziny 23.00. W środę, 08 kwietnia 2009 zostanie uruchomiona procedura popierania Stanowiska.

Niniejszy list, jak również „Stanowisko …” jest rozesłany do środowiska naukowego, Małych i Średnich Przedsiębiorstw, członków Polskiego Towarzystwa Fotowoltaiki i osób zainteresowanych słoneczną energią elektryczną.

                           Z poważaniem
                           Stanisław M. Pietruszko
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Grzegorz Wiśniewski
Administrator
Zaawansowany użytkownik
*****
Offline Offline

Wiadomości: 34



WWW
« Odpowiedz #5 : Czerwiec 14, 2008, 15:49 »

Z pewniścią problem braku kompetencji i doświadczeń firm instalatorskich jest przyczyną problemów opisanych przez p. Marię i skomentowanych przez p. Bogdana. Ale są  w tym też problemy natury systemowej i chyba prawnej (umów cywilno prawnych) oraz rynkowej.
Jeżeli dostwca technologii ponosi tylko odpowiedzialność (w ramach umowy sprzedazy-montażu/zakupu) za zainstalowanie i "działanie" (np. brak przecieków), a nie za wyniki energetyczno-ekonomiczny pracy instalacji, to rynek kolektorow słonecznych (w dalszym ciagu w zancznej mierze jest to rynek ceny) bedzie ulegał dalszemu psuciu i gorsze firmy beda wypieraly lepsze psując wszytskim opinie o technologii.
Samo certyfikowanie kolektorow sloneczbych w takiej sytuacji nie wystarczy, bo one moge byc nabardziej sprawne, a ich uzytkownik korzysci nie bedzie miał. Komisja Europejska z w projekcie nowej dyrektywy o promocji stosowania (wykorzystania) energii z odnawialnych źródeł energii proponuje aby wspierać instalacje solarne które dają końcowa sprawność powyżej 35% (minimum 350-450 kWh/m2*rok). Ale to tylko "kierunkowe" myślenie, nie poparte instrumentami weryfikacji - tzw. Guaranteed Solar Results- GSR.
Kluczem do sprawy wydają się być właśnie modele umów zakupu systemów solarnych, w ktorych wydajność instalacji (a niekoniecznie tylko 20 letnia i dłuższa gwarancja na kolektor słoneczny, czy niezwykle wysoka jego sprawność optyczna) wydaja sie byc kluczowe. Na kształt umowy moga miec wplyw klienci/konsumenci, także ich zachowania i ich wplyw na to, jak korzystają z instalacji solarnej, bo jezeli z cwu nie bedą korzystać, to nawet najlepszy system bedzie mial sprawnosć końcową równą zero. Czyli umowa powinna gwarantować wydajność przy okreslonym modelu odbioru wody i niestety aby umowa miala sens, instalacja musialaby byc odpowiednio opomiarowana (niewieleki, ale jednak dodatkowy koszt).

Mam uprzejme pytanie do czytelnikow tego wątku na Forum OZE, zwalszcza tych ktorzy zakupili i użytkuą insalcje solarne. Czy moglisbyscie sie Państwo z inymi podzielić informacjami nt. zapisów w umowach sprzedazy/zakupu instalacji solarnej; czy potraficie wskazać na zapisy ktore chronią Państwa interes jako nie tylko nabycy "żelastwa" (gwarancja na jakość techniczną i stosowane cerfikaty, etc.) , ale konsumenta energii? Czy instalcja jest opomiarowana i czy na taką opcję dostaliscie ofertę? Jakie macie Państwo rzeczywiste oszczędności i czy potraficie je względnie prosto ocenić?
Dziękuję, Grzegorz Wiśniewski
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Bogdan Szymański
Zaawansowany użytkownik
***
Offline Offline

Wiadomości: 49



WWW
« Odpowiedz #4 : Czerwiec 13, 2008, 21:11 »

Problem jest w tym że wiele firm z branży CO dorzuciła do swoich usług kolektory zakładając że jest to to samo i z tego wynika podstawowy problem. W dodatku przy obecnym stanie prawnym ciężko udowodnić monterowi błąd w sztuce gdyż normy praktycznie nie istnieją. Jeżeli zostałyby one stworzone tak jak ma to miejsce w przypadku instalacji gazowych, elektrycznych. Wszyscy pseudo fachowcy straciliby pole do nadużyć gdyż kwestia dochodzenia swoich praw(odszkodowań) byłaby znacznie łatwiejsza. Od kilku lat rozwiązania takie wdraża Irlandia i problem "fachowców" znika.

   
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Maria Magdalena Dasiewicz
Nowy użytkownik

Offline Offline

Wiadomości: 3


« Odpowiedz #3 : Czerwiec 13, 2008, 19:59 »

Promując urządzenia do czerpania z OZE (kolektory, pompy ciepła, małe turbiny wiatrowe i in.) na terenie swego miejsca zamieszkania (Słupsk) nie mogę wskazać "solidnej" firmy, która to wykona. Otrzymałam oferty różnych firm z terenu Polski, nawet z załączonymi certyfikatami, ale sposób przystąpienia do montażu i rękojmi za wykonawstwo pozostaje tematem "tabu". Mimo przygotowania dobrego planu inwestycyjnego, właściwego doboru rodzaju urządzeń dla uzyskania energii w kogeneracji mam obawy, co do należytego wykonania montażu tego "zestawu". Po prostu wielu ludzi ma tu "złe" doświadczenia i z powodu nieprawidłowego wykonawstwa "źle" wyrażają się o np. solarach czy pompach. Nie jest tak tylko tu. W gminie Gniewino znajomi także nie korzystają z instalacji, bo po prostu nie działa. Znajomi w Smołdzinie wydali wiele pieniędzy ciągle zmieniając firmy instalujące urządzenia po tym, jak one nie mogły pracować. Co jest z tymi firmami ? Jak zmienić ten stan rzeczy, by nie obciążało to wszelkich wysiłków czynionych dla stosowania urządzeń do OZE ?
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Bogdan Szymański
Zaawansowany użytkownik
***
Offline Offline

Wiadomości: 49



WWW
« Odpowiedz #2 : Maj 27, 2008, 00:25 »

Niema nic gorszego dla rozwijającego się rynku jak zła opina pierwszych użytkowników która będzie rzutować na całą branżę i na lata może ograniczyć rozwój. Zaufanie traci się szybko ale odzyskuje powoli.

Wspomina Pan o certyfikatach. W mojej ocenie w pierwszej kolejności powinno dojść do  standaryzacji poprzez wprowadzenie jasnych norm zarówno doboru jak i instalacji. Obecna sytuacja jaka panuje na rynku kolektorów jest bardzo niekorzystna zwłaszcza dla konsumentów. Ciężko przebrnąć przez gąszcz instytucji certyfikujących, certyfikatów, zasad certyfikacji. Każdy producent powołuje się na badanie które są akurat korzystne dla sprzedawanych dla niego produktów. Dodatkowo patrząc na tą sytuację z punktu widzenia instalatora to jest to już zupełne poplątanie z pomieszaniem. Większość producentów ma własne zasady doboru instalacji solarnej i praktycznie każda firma organizuje szkolenia dla instalatorów według własnych wytycznych a szkolenie takie bardziej nastawione jest na propagandę=promowanie firmy niż na fachowe podejście do tematu instalacji solarnej optymalizacji zysków i redukcji kosztów. Dlatego twierdzę że podstawą unormowania tej sytuacji w pierwszej kolejności będzie wprowadzenie minimalnych wymogów/standardów gwarantujących użytkownikowi poprawność działania instalacji. Standardy takie należy wprowadzić oczywiście dla całej instalacji a nie jedynie kolektorów.

W przypadku pomp ciepła sytuacja jest identyczna ale to już temat na osobny wątek
« Ostatnia zmiana: Maj 27, 2008, 01:01 wysłane przez Bogdan Szymański » Zgłoś do moderatora   Zapisane
Romuald Bartkowicz
Administrator
Zaawansowany użytkownik
*****
Offline Offline

Wiadomości: 36


Administrator Forum


WWW
« Odpowiedz #1 : Maj 25, 2008, 23:25 »

Panie Bogdanie,

Poruszył Pan niesłychanie istotny temat zaufania do tzw. fachowców. Przypadkiem Autor bloga www.Energooszczednosc.pl poruszył to omawiając kiepską wartość merytoryczną audytu energetycznego wystawionego przy okazji termomodernizacji. Tak się składa, że akurat w tej branży spróbowano uporządkować te sprawy, co m.in. omówiłem właśnie dzisiaj na swoim blogu http://proeko.blogspot.com/2008/05/fachowcy-na-tapecie.html.

Zacytuję tutaj inny fragment, pasujący dokładnie do Pana wypowiedzi:

"Zdanie które sprowokowało mnie do poniższych przemyśleń brzmi: "Tak więc rządzą nami fachowcy - karmiąc nas niesprawdzalnymi faktami". Oczywiście cisną się na usta kolejne przykłady, co wyprawiają z nami owi "fachowcy" a kluczowe pytanie postawione przez Autora bloga - co można zrobić, żeby przywrócić zapomnianą już formułę prawdziwego fachowca - jest poważniejsze niż może się to wydawać na pierwszy rzut oka. Tzn. łatwiej o tym mówić, trudniej mieć szansę aby cokolwiek w tym kierunku zrobić. Warto zatem zastanowić się, jak funkcjonują fachowcy w najbliższych nam branżach termomodernizacji i odnawialnych źródeł energii.

Oprócz wspomnianych przez Pana Henryka fachowców od audytu energetycznego są np. fachowcy od kolektorów słonecznych i fachowcy od pomp ciepła. Owi "fachowcy" są niestety często odpowiedzialni za  niewymierne szkody wyrządzane akcji promowania efektywności energetycznej oraz popularyzacji energetyki odnawialnej. Jak wiadomo, źle obliczona lub źle wykonana instalacja daje w efekcie wysokie koszty eksploatacji przy mizernych wynikach, a biadolenia nieszczęsnych właścicieli proekologicznych "bajerów" rozpowszechniane na zasadzie szeptanej propagandy powodują ogóle zwątpienie oraz krytykę wszelkich kolejnych nowinek technicznych przez rzesze potencjalnych klientów.

Biorąc na "tapetę"  temat fachowców - należałoby zaproponować stworzenie niezależnej grupy eksperckiej która znalazłaby sposób na oficjalne, uczciwe weryfikowanie kompetencji firm oraz instalatorów i monterów (biorących pełną odpowiedzialność za wykonaną pracę) i stworzyłaby ogólnodostępną bazę danych zweryfikowanych fachowców.

Pierwsze kroki w podobnym kierunku zostały zapoczątkowane przez Polskie Stowarzyszenie Pomp Ciepła, które proponowało instalatorom krótkie kursy, zakończone specjalnym certyfikatem. Stowarzyszenie miało "pomagać wszystkim zainteresowanym wykorzystaniem pomp ciepła w uzyskiwaniu dostępu do zweryfikowanych, wiarygodnych informacji". Cały problem w tym, że mało kto wie o istnieniu takich kursów oraz gdzie szukać przeszkolonych w ten sposób fachowców ... Próbowałem wejść na stronę www PSPC www.pompaciepla.org, ale adres ten od jakiegoś czasu nie działa."
 
Tak więc uważam, że najwyższy czas, aby zająć się na serio "fachowcami" i nierzetelnymi firmami wprowadzającymi w błąd niezorientowanych klientów. Myślę, że należałoby założyć osobny wątek lub wręcz dział, zajmujący się tą sprawą.

« Ostatnia zmiana: Maj 25, 2008, 23:27 wysłane przez Romuald Bartkowicz » Zgłoś do moderatora   Zapisane

Bogdan Szymański
Zaawansowany użytkownik
***
Offline Offline

Wiadomości: 49



WWW
« : Maj 25, 2008, 13:26 »

Trudno wymagać aby każdy kto decyduje sie na zakup kolektorów słonecznych znał się jednocześnie na instalacjach solarnych jednak często ten brak wiedzy jest nagminnie wykorzystywane przez producentów i instalatorów co w mojej ocenie psuje rynek energetyki słonecznej.

Przeglądając oferty kolektorów słonecznych zauważyłem że coraz częściej producenci zamieszczają informacje o Zysku energii z kolektora znalazłem nawet ofertę gdzie producent podawał moc grzewczą kolektora. Podawanie takich informacji to mamienie ludzi potencjalnymi zyskami których nigdy nie zobaczą. Próba określenia zysku energii z metra kolektora bez podania jego ustawiania i założenia podstawowych parametrów instalacji oraz zużycia ciepłej wody to czysta propaganda. W dodatku propaganda która idzie od samej góry czyli producentów poprzez dystrybutorów, sprzedawców i instalatorów. Coraz bardziej popularne testowanie kolektorów i certyfikaty wydawane np rzez SOLAR KEYMARK czy SPF niewiele tu pomagają. Rozmawiałem kiedyś z instalatorem będącym jednocześnie przedstawicielem pewnej polskiej firmy produkującej kolektory słoneczne. Co mnie zaciekawiło to to że w broszurze reklamowej dany producent chwali sie MINIMALNYM ZYSKIEM Z KOLEKTORA 550kWh/m2/rok z racji że podaje to jako minimalny zysk wydało mi sie to bardzo podejrzane gdyż dawało by to średnioroczną sprawność na poziomnice ok 50% czyli jak na minimalnym zysk o wiele za dużo. Co było również ciekawe że zysk z kolektora został potwierdzany w badaniach przez SPF http://www.spf.ch z racji że SPF to porządny instytut badawczy postanowiłem sprawdzić skąd wziął się ten wynik. Jest to dosyć proste gdyż SPF zamieszcza wyniki badań na stronie internetowej. Co sie okazało że publikowany w materiałach reklamowych zysk energetyczny to najwyższa wartość tego kolektora w testach przy pełnym odbiorze ciepła i buforze 500l - ciężko taką wartość nazwać nawet średnią a co dopiero minimalną.

Tego typu praktyki są nagminne gdyż niema sprawdzonych systemów kontroli która w przypadku instalacji solarnych nie jest łatwa. Producenci dobrze o tym wiedzą, przecież zawsze można zrzucić winę na warunki atmosferyczne i wiele innych czynników które są niezależne od producenta kolektora. Dodatkowo prawo zbyt słabo chroni w tym przypadku konsumenta niema żadnych wypracowanych szybkich mechanizmów dochodzenia swoich praw a wizja wieloletniego i kosztownego procesu sądowego większość skutecznie odstraszy.

Może użytkownicy tego forum mają ciekawe pomysły na rozwiązanie tego problemu.
pozdrawiam


 
« Ostatnia zmiana: Maj 25, 2008, 23:29 wysłane przez Romuald Bartkowicz » Zgłoś do moderatora   Zapisane
Strony: [1]
  Wyślij ten wątek  |  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.10 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!